Co jest potrzebne do rozpoczęcia szkolenia:)
Skoro już wiecie, że ideą szkolenia pozytywnego jest budowanie więzi z psem i nagradzanie go za pożądane zachowania, czas przejść do kwestii technicznej.
Aby szkolić swojego psa nie potrzebujecie wymyślnych sprzętów szkoleniowych, ani tym bardziej archaicznych. Tak więc schowajcie do szuflady kolczatki, obroże elektryczne, dławiące, citronelle i inne tym podobne wynalazki z kategorii, jak to mówi Victoria Silwell: „łatwo-szybko-przyjemnie”, które nie rozwiązują problemów a jedynie tłumią ich objawy.
Zapraszam do obejrzenia filmiku;)
Uprzedzam, że nie jest on skończony: tak naprawdę nie seplenię:D I muszę usunąć to skrzypienie kamery na statywie, bo przeszkadza. Jak tylko zainstaluje potrzebne oprogramowanie, zamienię film na odpowiedni.
W kwestii technicznej dodam, że jest to pierwszy taki mój projekt, więc trochę się przycinam ze zdenerwowania, ale obiecuję to poprawić w przyszłości:)
Kliker można kupić w większości sklepów zoologicznych. Jego cena waha się od 5-20 zł. Przykładowo możecie zaopatrzyć się w taki:
Kliker kostka
Pamiętajcie, że ten jest głośny, co absolutnie nie jest wadą, bo jeśli ćwiczymy na dworze, wśród innych dźwięków głośność klikera, jest jego zaletą.
Nie każdy pies boi się głośnego dźwięku, ale gdyby jednak Wasz do takich należał, albo gdyby dźwięk przeszkadzał innym domownikom, możecie sprawić sobie i-click. Jedynym dystrybutorem tego rodzaju klikera w Polsce, jest sklep mampsa.pl
I-cklik
Ja mam dwa klikery, bo różne psiaki mogę spotkać:)
Na filmiku mam pas na biodra, który dla mnie wydaje się praktyczniejszy, nie mniej smycz można z powodzeniem trzymać w dłoni albo przypiąć do szlufki przy spodniach. Zamierzam jeszcze zaopatrzyć się w saszetkę na smakołyki. Mniej się rzuca w oczy i łatwiej ją nosić i z niej korzystać przy zimowym ubraniu. Z pewnością wybiorę jedną z tych:
Torba na przysmaki
Saszetka na przysmaki z kieszonkami
Nie polecam jeszcze do używania smyczy rozwijanej, ani do treningu, ani do spacerów, z wyjątkiem pewnych sytuacji, ale o nich napiszę później, przy okazji nauki chodzenia na luźnej smyczy. Na początek, używajcie proszę zwykłej, dość długiej smyczy takiej jak na przykład ta:
Smycz regulowana
Chodzi przede wszystkim o to, aby podczas treningów była na tyle długa, żeby zapewniała psu swobodę ruchu, a Wam kontrolę.
Smycz powinna być przypięta do najzwyklejszej w świecie obroży, dostosowanej do rozmiaru psa, takiej o:
Nazwyklejsza w świecie obroża, średnia
Czego potrzeba nam jeszcze?
Oczywiście psa:)
Do szkolenia pozytywnego, metodą klikerową nadaje się KAŻDY pies. Nie ważne czy ma 7 tygodni, czy 10 lat, czy jest leniwy, czy agresywny, rasowy czy to kundelek – absolutnie każdy!
W następnym artykule dowiecie się, czym właściwie jest kliker, jaką rolę pełni i dlaczego jest taki genialny.
Aby szkolić swojego psa nie potrzebujecie wymyślnych sprzętów szkoleniowych, ani tym bardziej archaicznych. Tak więc schowajcie do szuflady kolczatki, obroże elektryczne, dławiące, citronelle i inne tym podobne wynalazki z kategorii, jak to mówi Victoria Silwell: „łatwo-szybko-przyjemnie”, które nie rozwiązują problemów a jedynie tłumią ich objawy.
Zapraszam do obejrzenia filmiku;)
Uprzedzam, że nie jest on skończony: tak naprawdę nie seplenię:D I muszę usunąć to skrzypienie kamery na statywie, bo przeszkadza. Jak tylko zainstaluje potrzebne oprogramowanie, zamienię film na odpowiedni.
W kwestii technicznej dodam, że jest to pierwszy taki mój projekt, więc trochę się przycinam ze zdenerwowania, ale obiecuję to poprawić w przyszłości:)
Kliker można kupić w większości sklepów zoologicznych. Jego cena waha się od 5-20 zł. Przykładowo możecie zaopatrzyć się w taki:
Kliker kostka
Pamiętajcie, że ten jest głośny, co absolutnie nie jest wadą, bo jeśli ćwiczymy na dworze, wśród innych dźwięków głośność klikera, jest jego zaletą.
Nie każdy pies boi się głośnego dźwięku, ale gdyby jednak Wasz do takich należał, albo gdyby dźwięk przeszkadzał innym domownikom, możecie sprawić sobie i-click. Jedynym dystrybutorem tego rodzaju klikera w Polsce, jest sklep mampsa.pl
I-cklik
Ja mam dwa klikery, bo różne psiaki mogę spotkać:)
Na filmiku mam pas na biodra, który dla mnie wydaje się praktyczniejszy, nie mniej smycz można z powodzeniem trzymać w dłoni albo przypiąć do szlufki przy spodniach. Zamierzam jeszcze zaopatrzyć się w saszetkę na smakołyki. Mniej się rzuca w oczy i łatwiej ją nosić i z niej korzystać przy zimowym ubraniu. Z pewnością wybiorę jedną z tych:
Torba na przysmaki
Saszetka na przysmaki z kieszonkami
Nie polecam jeszcze do używania smyczy rozwijanej, ani do treningu, ani do spacerów, z wyjątkiem pewnych sytuacji, ale o nich napiszę później, przy okazji nauki chodzenia na luźnej smyczy. Na początek, używajcie proszę zwykłej, dość długiej smyczy takiej jak na przykład ta:
Smycz regulowana
Chodzi przede wszystkim o to, aby podczas treningów była na tyle długa, żeby zapewniała psu swobodę ruchu, a Wam kontrolę.
Smycz powinna być przypięta do najzwyklejszej w świecie obroży, dostosowanej do rozmiaru psa, takiej o:
Nazwyklejsza w świecie obroża, średnia
Czego potrzeba nam jeszcze?
Oczywiście psa:)
Do szkolenia pozytywnego, metodą klikerową nadaje się KAŻDY pies. Nie ważne czy ma 7 tygodni, czy 10 lat, czy jest leniwy, czy agresywny, rasowy czy to kundelek – absolutnie każdy!
W następnym artykule dowiecie się, czym właściwie jest kliker, jaką rolę pełni i dlaczego jest taki genialny.
30.09.2010 o godz. 15:44


