Psi bohater na dziś.. „He spent all his life waiting for someone he loved”
Kiedy po raz pierwszy usłyszałam tę historię, przy okazji oglądając klipy ze scenami z filmów, płakałam jak dziecko ze wzruszenia.
Tym, którzy jeszcze nie znają, przedstawiam psa rasy Akita inu, który podbił nie tylko serca Japończyków ale wielu ludzi na całym świecie – Hachiko.
Adoptowany przez profesora japońskiego uniwersytetu szczeniak na pierwszy rzut oka nie wyróżniał się niczym specjalnym. No, może swoim wielkim sercem. Psiak już od czasów szczenięctwa odprowadzał swojego Pana na stację metra i codziennie po niego wracał.
Niestety, pewnego dnia nie doczekał się powrotu. Nieszczęśliwie, profesor zmarł w pracy i już nigdy nie miał wrócić do domu.
Hachiko jednak się nie poddał. Całe swoje życie miał nadzieję, że któregoś dnia jego Pan wróci i przez następne 10 lat, aż do swojej śmierci przychodził na stację. Nic nie mogło go powstrzymać zamknięte drzwi, nowa rodzina, ani łańcuchy przy budzie. Był zawsze punktualnie.
Hachiko stał się legendą, symbolem wierności i poświęcenia. Wzniesiono mu pomnik..
Stał się inspiracją dla ludzi na całym świecie.
I każe zadawać sobie pytanie. Dlaczego wracał? Odpowiedzią, którą chciałabym usłyszeć jest ta, że może rzeczywiście zwierzęta potrafią być tak wierne i kochać tak mocno, że moglibyśmy się od nich uczyć..? Ja w to wierzę.
Jeśli ktoś chciałby poczytać o emocjach zwierząt to polecam dwie rewelacyjne książki:
1. „Z miłości do psa” Patricia McConnell
2. „O zakochanych psach i zazdrosnych małpach” Marc Bekoff
Tym, którzy jeszcze nie znają, przedstawiam psa rasy Akita inu, który podbił nie tylko serca Japończyków ale wielu ludzi na całym świecie – Hachiko.
Adoptowany przez profesora japońskiego uniwersytetu szczeniak na pierwszy rzut oka nie wyróżniał się niczym specjalnym. No, może swoim wielkim sercem. Psiak już od czasów szczenięctwa odprowadzał swojego Pana na stację metra i codziennie po niego wracał.
Niestety, pewnego dnia nie doczekał się powrotu. Nieszczęśliwie, profesor zmarł w pracy i już nigdy nie miał wrócić do domu.
Hachiko jednak się nie poddał. Całe swoje życie miał nadzieję, że któregoś dnia jego Pan wróci i przez następne 10 lat, aż do swojej śmierci przychodził na stację. Nic nie mogło go powstrzymać zamknięte drzwi, nowa rodzina, ani łańcuchy przy budzie. Był zawsze punktualnie.
Hachiko stał się legendą, symbolem wierności i poświęcenia. Wzniesiono mu pomnik..
Stał się inspiracją dla ludzi na całym świecie.
I każe zadawać sobie pytanie. Dlaczego wracał? Odpowiedzią, którą chciałabym usłyszeć jest ta, że może rzeczywiście zwierzęta potrafią być tak wierne i kochać tak mocno, że moglibyśmy się od nich uczyć..? Ja w to wierzę.
Jeśli ktoś chciałby poczytać o emocjach zwierząt to polecam dwie rewelacyjne książki:
1. „Z miłości do psa” Patricia McConnell
2. „O zakochanych psach i zazdrosnych małpach” Marc Bekoff
09.10.2010 o godz. 22:26
9.10.2010, 23:15
eine-kleine-misz-maszen napisał(a):
"Im bliżej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta" - z nikim się tak dobrze nie dogaduję, jak z moim Negro :)
10.10.2010, 18:12
merdacze
napisał(a):
Dbaj o tę przyjaźń.. :)


